"Gdy człowiek raz uchwyci rytm Afryki, stwierdza potem, że powtarza się on w całej muzyce kontynentu." Karen Blixen „Pożegnanie z Afryką”Afryka wciąż jest najbardziej tajemniczym, niezbadanym i budzącym lęk kontynentem – rządzi się swoimi prawami i w wielu krajach wciąż jest to prawo dżungli. Bieda, głód, barbarzyńskie tradycje i krwawe wojny domowe skutecznie odstraszają turystów. Afryka jednak niekoniecznie musi być miejscem dla awanturników i miłośników nieracjonalnego ryzyka – podobno kto raz usłyszy Afrykę będzie na nią skazany na wieki. Nie trzeba pisać wybitnych reportaży jak Kapuściński ani posiadać pasji rowerowej Kazimierza Nowaka – Afryka (świat przecież kurczy się w oczach) jest dziś w zasięgu Twojej ręki i kieszeni. Niekończące się przestrzenie, bliski kontakt z pierwotną, dziką naturą, fascynujące krajobrazy i brak masowej turystyki – w Namibi oprócz przedstawicieli Wielkiej Piątki żyje 90% światowej populacji gepardów, czarne nosorożce i niezwykle barwne plemiona Himba, Herero, Buszmeni, Owambo i Kavango. Dziewicze parki narodowe, bezkresne obszary pustynne, kilometrami ciągnące się piaszczyste plaże, góry, płaskowyże oraz tereny podmokłe, bagna i rozlewiska rzek tworzą świat, w którym słonie wędrują po 40 km dziennie w poszukiwaniu wody, lwy potrafią przetrwać tylko na krwi swych ofiar, czyniąca cuda dwulistna, postrzępiona przez wiatr roślina welwitschja (najdłużej żyjąca roślina na świecie) wiekiem sięga czasem nawet i 2000 lat, a słońce świeci przez 300 dni w roku. To tu przy drodze spotkać można pomalowane ochrą kobiety i dumnych wojowników Himba, to tu bez większego wysiłku natkniemy się na żyrafy, zebry, antylopy, hieny i lamparty, kolonie fok na Przylądku Krzyży, tajemnicze wraki statków śpiące od lat na Wybrzeżu Szkieletów i siedemdziesięcioletnie, zupełnie wyschnięte drzewa camelthorn, które straszą w Parku Narodowym Chobe. Namibia jest jedynym krajem świata, którego cała długość wybrzeża podlega ochronie i jednym z niewielu, które wciąż potrafi dać podróżnikowi zapomniane poczucie wolności. Jeśli po tej wyprawie, zapragniesz wziąć udział w "Milionerach" i trafi ci się pytanie: „Który słynny wodospad składa się z części Głównej, Wschodniej i Tęczowej?” a).Niagara b).Iguazu c).Wiktorii d).Angel - bez wahania wybierzesz odpowiedź c). Wodospady Wiktorii na rzece Zambezi wśród tubylczej ludności zawsze znane były jako Mosi-oa-Tunya - „dym, który grzmi”. Imieniem brytyjskiej królowej nazwał je jeden z najznamienitszych odkrywców XIX wieku David Livingstone, którego słowa: Widok tak piękny, że muszą się w niego wpatrywać aniołowie w locie do dziś pobrzmiewają w huku spadającej wody. Kto raz na granicy Zambii i Zimbabwe stanie twarzą w twarz z tą potężną siłą natury zrozumie magię, uznanych za jeden z siedmiu cudów świata, wodospadów. Botswana na mapach świata jako suwerenny kraj istnieje od`1966. Tu produkuje się 30 milionów karatów diamentów, pływa dłubankami mokoro (długie, płaskodenne łódeczki-pychówki) w delcie Okawango wśród lilii wodnych i krokodyli oraz obserwuje dziką naturę w Parku Narodowym Chobe. Granica przebiegająca między Botswaną i Zambią ma zaledwie 700 m długości i jest jedną z najkrótszych granic lądowych na świecie. Kultura rdzennych plemion Republiki Południowej Afryki, walenie w bębny, rytmicznie wzbijany przez roztańczone, bose, zuluskie stopy kurz, śpiewy współbrzmiące z odgłosami sawanny, nowy, trochę pierwotny smak mięsa dzikich zwierząt, rozgwieżdżone noce przy ogniu, pełne arfykańkich podań i legend, magia Gór Smoczych i to czekające na Ciebie, niezwykłe oblicze RPA. Na trasie naszej afrykańskiej wyprawy czekają hipopotamy, krokodyle, wodne ptactwo, delfiny, słonie, nosorożce, gepardy, żyrafy, strusie, foki i pingwiny na Przylądku Dobrej Nadziei, Parki Narodowe, gigantyczne drzewa, linowe mosty, wioski (jeszcze do niedawna) ludożerczych plemion, ostrygowe uczty zakrapiane afrykańskim winem i ten jeden afrykański rytm, który raz uchwycony – powtarza się w całej muzyce kontynentu. W Afryce żyje więcej gatunków zwierząt niż w Ameryce Północnej i Południowej i więcej niż w Europie i Azji razem wziętych. Ułudą okazuje się też obraz surowej, jałowej afrykańskiej ziemi – w samym RPA kwitnie prawie 2 razy więcej gatunków kwiatów niż w Brazylii. Ta część kontynentu afrykańskiego nazywana jest Kolebką Ludzkości, tu bowiem, w Sterkfontein Caves w Gauteng odkryto skamieniałe, prehistoryczne ludzkie szczątki sprzed 3.5 mln lat! Republika Południowej Afryki dała światu Tolkiena, Charlize Theron i współczesnego pisarza Johna Maxwell’a Coetzee. W RPA rośnie rooibos – czerwonokrzew, z którego napar, bogaty w żelazo i przeciwutleniacze ceniony jest przez medycynę naturalną. A i tak, nie oszukujmy się, do wzrostu popularności tego najbardziej na południe wysuniętego, afrykańskiego kraju, przyczyniły się rozgrywki mundialowe. Bo o ile można nie wiedzieć co to rooibos, to o wuwuzelach słyszał chyba każdy! |
English version











