Znajdujesz się tutaj: Oferta Lotnicze wycieczki Indie - Nepal (17 dni) - 24 marca - 9 kwietnia, 2013
 
 

Indie - Nepal (17 dni) - 24 marca - 9 kwietnia, 2013

Email
inie
  •  Data: 24 marca - 9 kwietnia, 2013
  •  DÅ‚ugość pobytu: 17 dni
  •  Cena PROMOCYJNA: 2895 USD plus 485 USD tax 
  •  Miejsca: Miejsca dostepne
 

O wyprawie

Indie i Nepal - niezwykły świat hinduistycznych wierzeń i skarbów, które od stuleci fascynowały największych podróżników!

Bądźcie zmianami, które chcecie zobaczyć. Mahatma Ghandi

Majestat Taj Mahal, malowane w wielobarwne kwiaty słonie w Jaipur, słynne ghaty w świętym mieście Varanasi, gdzie do dziś, każdego dnia, spala się dziesiątki ciał, a prochy wrzuca w odmęty Gangesu, kolorowe sari hinduskich kobiet, zapach kadzidełek i orientalnych przypraw, malowane henną dłonie i tajemnicze spojrzenia wielkich, ciemnych oczu. Takie Indie zobaczysz w każdym katalogu każdego biura podróży i w każdym spocie reklamującym Incredible India!

Tak - Indie bez wątpienia są niesamowite – od setek lat przyciągają podróżników i odkrywców i tak jak spędzały sen z powiek Kolumbowi, fascynowały hippisów i włoczykijów tak i dziś cieszą się niesłabnącą popularnością wśród poszukujących duchowości i ścieżki do odnowienia życia wewnętrzego, zblazowanych, zagubionych Amerykanek. Dzięki autobiograficznej powieści Elizabeth Gilbert rodzić zaczęła się nowa moda na zamykanie się w aśramach, medytację, jogę i ucieczkę od wielkiego świata w ubóstwo i prostotę. I o tym właśnie – ubóstwie i prostocie – należy pamiętać wybierając się do Indii. Mówi się, że Indie są dla podróżników najtrudniejszym krajem na kuli ziemskiej i sporo w tym stwierdzeniu drzemie prawdy. Kiedy kupując bilet do Delhi przed oczami masz tylko obrazy zapamiętane z reklam i filmów promocyjnych - pierwsze zderzenie z hinduskim chaosem, gwarem, brudem i czasami porażającą biedą jest zawsze szokiem. Bharat Ganaradźja czyli Republika Indii jest bowiem siódmym co do wielkości krajem świata, zamieszkiwanym przez 1/5 ludności całego globu. Ludzi jest pełno wszędzie. Przemieszczają się we wszystkich możliwych stronach i kierunkach, pieszo lub wszelkiego rodzaju pojazdami – od riksz i motorów, po zaprzężone w muły wozy drabiniaste i maszyny spalinowe garażowej produkcji własnej. Rejwachu dopełniają dźwięki klaksonów, które służą jako główny sposób komunikowania się na niezykle wąskich drogach. Ruch ma jednak jedno poważne ograniczenie – kastowość, która wciąż dookreśla pozycję społeczną jednostki. Do dziś panujący tu kult świętych krów zaskakuje nie mniej niż współistnienie 330 milionów hinduistycznych bogów. Potężne posągi Shiwy i Wisznu wyrastają w najmniej spodziewanych, pozornie nieciekawych miejscach, nad brzegami świętych rzek, u stóp świętych gór i w mijanych po drodze zakurzonych, biednych wioskach. O różnorodności świadczyć też może 21 języków konstytucyjnie dopuszczonych jako urzędowe i wykładowe w określonych stanach – choć w większości turystycznych miejsc nie ma problemu z porozumiewaniem się po angielsku, co jest oczywiście zasługą czasów kolonialnych i panowania brytyjskiego, w wielu miejscowościach położonych poza standardowymi trasami spotkać się można z językiem konkani, bodo, tamilskim, urdu czy orija. Architektura Indii i spuścizna kulturowa jest tym, czym zachwycają się wszyscy docierający tu podróżnicy. Kuchnia indyjska nasyci wegetarian (hinduizm zabrania spożywania mięsa), miłośników korzennych przypraw, papryki, kardamonu, masali, kurkumy i curry. Praktyki kremacji wzłok i wrzucania prochów do Gangesu, medytacje mające na celu wprowadzenie w stan nirwany, dążenie do wyzwolenia jaźni, wiara w reinkarnację, narzucane sobie przez sadhu (kapłanów) skrajne ubóstwo i asceza, monotonia mantry i niezwykły charakter hinduskiej religijności oszałamia i urzeka przybyszy z obcych stron. Mając na uwadze to, że na ulicach New Delhi szybciej spotkamy się ze scenami ze Slum Dog Millionaire, niż z bajecznymi obrazami produkcji bollywoodzkich, przestawiając się na tamtejszy rytm, dopasowując się do zwyczajów, szanując tutejsze reguły i pamiętając o podstawowych zasadach higieny i bezpieczeństwa zobaczymy świat, jakiego nie ma nigdzie indziej. Dziwny, tajemniczy, nienadszarpnięty cywilizacją, autentyczny świat Indii, pełen okrutnych, przerażających wierzeń i bóstw, który od dziecięcioleci niewiele tak naprawdę się zmienił.

Położony w środkowej części Himalajów między Chinami, a Indiami Nepal to jeden z tych krajów, do którego zawsze chce się wracać. Otwartość ludzi gór i rześkie, świeże powietrze, potęga ośnieżonych szczytów (zajmują 80% państwa i w połowie sięgają wyżej niż 6000m n.p.m., dzięki czemu Nepal jest mekką alpinistów), przepiękne hinduistyczne świątynie i stupy (jedyna w swoim rodzaju Świątynia Małp nieopodal Katmandu, zamieszkiwana przez święte małpy), łatwość obcowania z dziką przyrodą, pełna zapachów i smaków kuchnia, stoiska i kramy uginające się pod wielobarwym, miejscowym rękodziełem powodują, że Nepal coraz częściej pojawia się na liście marzeń obieżyświatów.

Dla ciekawych innych kultur, otwartych, żądnych przygód i zupełnie nowych krajobrazów, smaków,kolorów i miejsc kierunek Indie – Nepal jest tym najbardziej odpowiednim.