
Paweł Jędruch miał od dziecka dwie pasje – sport i podróże. Piłkarzem nie został, przez jakiś czas pracował jako dziennikarz sportowy, jednak ostatecznie wygrało zamiłowanie do przestrzeni, włóczęgi i tego, co za horyzontem. Zanim nauczył się czytać studiował altas geograficzny, a dzięcięcy palec uparcie zatrzymywał się a to na Syberii a to na północnych rubieżach Kanady. Dziś, przestępując próg księgarni kieruje się zawsze do sekcji z przewodnikami – na domowej półce ma około setki.
W pierwszą, samodzielną podróż wybrał się, jeszcze jako dziecko, na festiwal muzyczny w Jarocinie.
Pierwszą wycieczkę - podczas studiów geograficznych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie - zorganizował do Azji Centralnej, docierając do odległych zakątków Kazachstanu, Kirgizji, Uzbekistanu i Azerbejdżanu, który to region darzy do dzisiaj swoistą estymą.
Po studiach Paweł wyjechał do Kanady i tu tak naprawdę otworzył się przed nim Świat. Pracując od 2005 roku w turystyce odwiedził prawie 50 krajów na 5 kontynentach. W podróży jest tak naprawdę nieustannie, potrafi spakować się na kwadrans przed wyjazdem na lotnisko i złapać samolot w ostatniej chwili. Nie lubi przegrywać, stąd uparcie walczy o swoje, a Klientom zapewnia najlepszy serwis i niezapomniane wrażenia.
Organizowanie wycieczek grupowych jest nie tylko jego pracą - jest przede wszystkim pasją. Nie organizuje wyjazdów do Europy, bo to, jak mówi – zostawia sobie na emeryturę. Fascynują go obce kultury, smaki i krajobrazy. Uwielbia pustkowia, dziką przyrodę, wyprawy na canoe i łowienie ryb. W dużych miastach się dusi - wyjątkiem jest Rio de Janeiro.
Docierając do nowych miejsc zawsze wraca inną drogą. Do starych – lubi wracać, szczególnie gdy jest to boliwijskie Altiplano, japońskie Alpy czy interior Labradoru. Kiedy planuje kolejną grupową wyprawę najpierw szuka miejsca, w którym sam jeszcze nie był, później wsiada w samolot i poznaje je na własną rękę, nawiązując przy okazji kontakty z lokalnymi operatorami turystycznymi, a po powrocie do Toronto ogłasza termin i zbiera zapisy. Działając w ten sposób jest w stanie opracować bardzo atrakcyjną ofertę cenową na wysokim poziomie.
Chociaż sam na nartach nie jeździ – od kilku sezonów organizuje najciekawsze wyjazdy narciarskie w Ontario – od argentyńskich i chilijskich Andów (Bariloche, Las Lenas, Portillo, Valle Nevado), przez Alpy Japońskie (Shiga-kogen, Nozawa Onsen) czy Alaskę (Alyeska) po stoki Nowej Zelandii (Coronet Peak, Remarkables i TrebleCone).
Otwartość, poczucie humoru i duże zdolności interpersonalne, entuzjazm i pomysłowość zjednały mu wielu klientów i przyjaciół.
Przez ostatnie trzy lata pod egidą Piast Travel, polonijnego biura podróży, z którym Paweł współpracuje, tysiące osób z Kanady, Stanów Zjednoczonych,ale także wielu Polaków mieszkających na innych kontynentach, przemierzało z nim najpiękniejsze zakątki świata.
Dim lights Embed Embed this video on your site
English version








